Jak przygotować swój samochód do sprzedaży?

Jak zwiększyć wartość samochodu przed sprzedażą?

Jak przygotować swój samochód do sprzedaży?

Gdy już nadchodzi ten moment wystawienia naszej zasłużonej maszyny na sprzedaż pojawia się najważniejsze pytanie: Jak to zrobić? Jak sprawić, by w momencie sprzedaży i później wyglądała świetnie? Jak pokazać potencjalnemu klientowi maksymalne piękno samochodu, aby dostrzegł je on w całej okazałości?

Oczywiście, zaczynamy od podstawy: czyli klasyczne mycie, odkurzanie, impregnowanie, wycieranie i zabezpieczanie kokpitu środkami nadającymi mat/połysk (niepotrzebne skreślić), wycieramy wszelkie możliwe zakamarki, woskujemy to, co trzeba wywoskować, wieszamy zapachowe drzewko lub inny woreczek tudzież słoiczek z przyjemnym aromatem i… co dalej? Czy aby na pewno zrobiliśmy wszystko?

Otóż… jest tego więcej!

Przede wszystkim, klient musi zauważyć, że nasze auto było (i jest!) naszą miłością. Że dbanie o nie to była dla nas czysta przyjemność, że w naszych rękach miało TYLKO – dobrze; że sprzedajemy mu samochód o wielkiej wartości, zadbany, pachnący i czysty. Dlatego, przedstawimy Wam parę dodatkowych opcji, dzięki którym standard Waszego samochodu wzrośnie!

Po primo: dodatkowa ochrona szyb. Na rynku pojawił się produkt zwany niewidzialną wycieraczką. Jest to szklista powłoka, którą powlekamy szyby samochodu zwiększając tym samym ich hydrofobowość. Powoduje to, że mycie szyb jest zdecydowanie łatwiejsze, a podczas deszczu woda spływa bez konieczności używania wycieraczek! Taka ochrona standardowo trwa do 6 miesięcy (tarcie i warunki atmosferyczne powodują jej ścieranie się), jednakże… czy nie jest to naprawdę przyjemna perspektywa by ograniczać użycie wycieraczek do minimum?

Punkt drugi: blask i ochrona felg. I nie mówimy tutaj o dziwnych nakładkach i woskowaniu. Mówimy o twardej, trwałej ochronie z pięknym efektem felg „jak z salonu” (o ile oczywiście nie stały się już dawno starte i matowe). Ochrona felg działa podobnie jak szyb: nakładając ceramikę na felgi dajemy im dodatkowe zabezpieczenie przed piaskiem i kamieniami a dodatkowo uwydatniamy ich kolor i połysk. Faceci kochają, gdy ich auta w całości się błyszczą!

Po trzecie: ceramika na lakier. I tutaj najważniejszy „gwóźdź” programu, gdyż daje najbardziej spektakularny i zauważalny efekt. Tutaj już nikt nie powie „e, panie, taka łochrona na szyby to mi nic nie robi, bo nie widoć”. Otóż widać. I czuć, gdy średnio co trzy miesiące nie musimy poświęcać czasu na ponowne (a czy ja już tego niedawno nie robiłem?) woskowanie auta; czuć, gdy możemy umyć auto na błysk podjeżdżając szybciutko na myjnię bezdotykową a nie co dwa tygodnie szorować gąbką „bo nie chce zejść, takie brudne!”; czuć, gdy jedziemy ulicą w piękną słoneczną pogodę, a auto tak lśni, że mamy ochotę patrzeć na nie non stop bez przerwy… Tak właśnie działa ceramika! Uwydatnia kolor i piękno Twojego lakieru, nawet gdy ten już zrobił się matowy. Pomaga Ci utrzymać czystość na dłużej i „bardziej”; oszczędza Twój cenny czas, gdy nie musisz woskować do idealnego połysku… bo wystarczy, że umyjesz i już błyszczy się jak czerwone światło w nocy na ruchliwym skrzyżowaniu! Oprócz tego, ochroni Cię przed mikrorysami i sam kupujący zobaczy, że w sumie to auto to takie ładne i zadbane! I weźmie z pocałowaniem ręki, bo takie ładne to i dobre na pewno!

Oczywiście, podaliśmy najprostsze i najbardziej dostępne rozwiązania. Jest też wiele dodatkowych pakietów pielęgnacyjnych w salonach detailingowych – korekty lakieru, zabezpieczanie kierownicy, pranie tapicerek, odświeżanie plastikowych elementów, lamp… Moglibyśmy tak wymieniać i wymieniać! Lecz po co sobie utrudniać życie, gdy najprostsze rozwiązania są na wyciągnięcie naszej ręki?